Czytelnia - Naszym zdaniem

Václav Havel: „Tylko krótko, proszę”

2007-10-29 11:11:00
 Kto tworzy historię, ten nie ma czasu na pisanie o niej - mówi włoskie przysłowie. Całkowitym zaprzeczeniem tej tezy jest Václav Havel. Był on przywódcą opozycji, inicjatorem Karty 77, jednym z najważniejszych uczestników aksamitnej rewolucji, w końcu prezydentem Czechosłowacji (1989 – 1992) a potem Czech (1993 – 2003). Jednocześnie Havel to wybitny pisarz, dramaturg i eseista. Jego dorobek literacki to przede wszystkim dramaty polityczne i obyczajowe, utrzymane w poetyce teatru absurdu.

„Tylko krótko, proszę” to najnowsza, autobiograficzna powieść byłego czeskiego prezydenta, w której dramatyczna historia Europy Środkowej drugiej połowy XX wieku przeplata się z anegdotami dotyczącymi codziennego życia Havla. To dokument – mozaika, w którym przenikają się trzy warstwy – archiwalne zapiski prezydenta, eseje z czasów politycznej emerytury i odpowiedzi na pytania zadawane przez legendarnego czeskiego dziennikarza Karela Hvi¾d'alę (książka to swoista kontynuacja wywiadu – rzeki „Zaoczne przesłuchanie sprzed 20 lat).

Zarówno jak samego Václava Havla, tak i jego najnowszej książki nie da się określić jednym słowem. W pierwszej kolejności jest ona bardzo ciekawym – choć nietypowym - źródłem historycznym o przeobrażeniach Czech i Europy w ogóle. Po drugie – to źródło wiedzy o czeskim prezydencie, jego codzienności – od ciągłych konfliktów z opozycją i kłótni z premierem, po niedogotowane ziemniaki, wiecznie psującą się drukarkę i nietoperza mieszkającego w schowku na miotły. Po trzecie – to opowieść o prywatności tego wybitnego polityka – tragicznym doświadczeniu choroby pierwszej żony i kontrowersjach związanych z drugim małżeństwem. Osobiste wyznania Havla pokazują nam, że to – mimo niezaprzeczalnie wybitnych cech charakteru i osiągnięć – zwykły człowiek, pełen rozterek, wątpiący, czasami nieszczęśliwy i szukający swojego szczęścia.

„Zawsze traktowałem politykę jako rodzaj wycieczki, którą robię w nieznane światy, a teraz z tej wycieczki wróciłem i mogę poddać to refleksji” – powiedział czeski prezydent o swojej najnowszej książce. Powstało w ten sposób dzieło wybitne, stanowiące doskonałe źródło dla historyków, politologów i polityków, filozofów i socjologów. To także wspaniała lektura dla każdego, kto chce poznać losy tego wybitnego, choć ciągle zwyczajnego, człowieka.


Joanna Jaszczak
(joanna.jaszczak@dlastudenta.pl)


Słowa kluczowe: Václav Havel „Tylko krótko, proszę” książki recenzje recenzja książka nowości literatura
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Z Polską i Ukrainą jest jak z barszczem
Z Polską i Ukrainą jest jak z barszczem

Ukraiński borszcz jest gęstszy, bardziej wyrazisty i bardziej sycący. Jest mieszanką wszystkiego, co najlepsze i wszystkiego, co akurat znajdzie się pod ręką. Jak sama Ukraina – zaskakująca mieszanka narodowa, historyczna i tożsamościowa.

"System Białoruś" Andrzeja Poczobuta
"System Białoruś" Andrzeja Poczobuta

„Państwo to JA!” - mawiał Ludwik XIV, absolutny władca Francji i Francuzów. Podobnie może mówić dziś o sobie Aleksander Łukaszenka, prezydent, władca i „baćka” Białorusi od 1994 roku.

"Obłęd'44" - nowa książka Piotra Zychowicza
"Obłęd'44" - nowa książka Piotra Zychowicza

Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie.

Polecamy
Ostatnio dodane
Z Polską i Ukrainą jest jak z barszczem
Z Polską i Ukrainą jest jak z barszczem

Ukraiński borszcz jest gęstszy, bardziej wyrazisty i bardziej sycący. Jest mieszanką wszystkiego, co najlepsze i wszystkiego, co akurat znajdzie się pod ręką. Jak sama Ukraina – zaskakująca mieszanka narodowa, historyczna i tożsamościowa.

"System Białoruś" Andrzeja Poczobuta
"System Białoruś" Andrzeja Poczobuta

„Państwo to JA!” - mawiał Ludwik XIV, absolutny władca Francji i Francuzów. Podobnie może mówić dziś o sobie Aleksander Łukaszenka, prezydent, władca i „baćka” Białorusi od 1994 roku.