Reportaż - Naszym zdaniem

Urlop na Wyspach Owczych?

2008-08-13 13:16:06

 Sezon urlopowy w pełni. Może w wymarzoną podróż zamiast do ciepłych krajów, wybrać się na Wyspy Owcze? Niech nazwa Was nie zmyli - są tu nie tylko owce...

Archipelag Wysp Owczych leży w północnej części Oceanu Atlantyckiego. Składa się na niego 17 zamieszkanych wysp i wiele małych wysepek wulkanicznych. Ich powierzchnia to 1399 km2. Zamieszkują je 48 433 osoby, w większości Farerowie. Tym samym jest to najmniejsza społeczność świata (poza specyficznym Watykanem). W VII-VIII w. osiedlali się tu pustelnicy irlandzcy, a w IX w. wyspy najechali i skolonizowali Wikingowie. Od 1035 r. WO należały do Norwegii, wraz z nią przyjęły chrześcijaństwo (dziś większość mieszkańców to luteranie należący do narodowego kościoła duńskiego).

Gdy Dania anektowała Norwegię, archipelag stał się jedną z prowincji duńskich. W 1814 r. - mimo utraty Norwegii - Dania utrzymała kontrolę nad wyspami. W 1854 r. Wyspy Owcze otrzymały pewną autonomię - 1948 r. rozszerzoną ją. Dziś wyspy walczą o całkowitą niepodległość od Danii. Językiem urzędowym jest tu farerski - mimo to większość mieszkańców umie również po duńsku.

Jednak tym, co stanowi o niezwykłości tego miejsca, jest przyroda. W szczególności lato jest okresem, w którym turyści pokochają piękne krajobrazy i malownicze położenie wysp. Miejsce to jest rajem dla ornitologa. Szczególnie warte oglądania są kolonie maskonurów - sympatycznych ptaków z kolorowymi dziobami. One oraz owce są symbolem fauny tego archipelagu. I nie ma ani trochę przesady w tym, że nawet w oficjalnym herbie Farerowie panoszy się owca (w zasadzie to baran - ze złotymi rogami i racicami) - te zwierzęta są dosłownie na każdym kroku. Wyjątkowo wyglądają zwłaszcza nad zapierającymi dech w piersi przepaściami i klifami. Jednak mniej radości sprawiają kierowcom - co chwilę wybiegają na drogę i trzeba być naprawdę cierpliwym - może minąć sporo, zanim raczą zejść z jezdni...

Warto zwiedzić stolicę - Tórshavn, leżącą na największej z wysp archipelagu, Streymoy (373 km2). Jest to chyba najmniej zaludniona stolica świata. W mieście mieszka raptem 12 582 osób (co i tak stanowi jedną czwartą ludności archipelagu...). Najważniejszym zabytkiem jest półwysep Tinganes, nazywany dzielnicą rządową. I nie ma w tym nic dziwnego, to tutaj mieści się siedziba Løgtingu - farerskiego parlamentu - oraz gmach rządowy, a także siedziby premiera i poszczególnych ministrów. Løgting to jeden z najstarszych parlamentów świata (starszy jest m.in. „sąsiedzki" islandzki). Nazwa parlamentu znaczy po polsku „miejsce, gdzie zbierały się lokalne organy samostanowienia".

Już w XI w. Półwyspie Tinganes był miejscem zebrań wolnych mężczyzn, mających radzić nad dalszymi losami archipelagu, wymieniać wieści oraz handlować. Dziś w Løgtingu zasiada 33 przedstawicieli społeczeństwa farerskiego. Koalicję rządową tworzy 17 mandatariuszy z trzech partii: zwycięskiej Partii Republikańskiej oraz Partii Socjaldemokratycznej i Partii Centralnej. Zaskakująca (w porównaniu do polskich realiów) jest frekwencja, która wyniosła w ostatnich wyborach (w tym roku) 89,3%.

Oprócz tego w stolicy warto zobaczyć Katedrę Tórshavn, czyli Havnar Kirkja oraz Mariukirkjan - jedyny katolicki kościół na wyspie, którego historia sięga roku 1931, kiedy to na Wyspy Owcze przybyła druga misja katolicka z ramienia Franciszkańskich Misjonarzy Maryi. Co ciekawe, wśród zakonników były dwie siostry z Polski o egzotycznych imionach: Eulerata i Gwalberta.

Warto również zwiedzić Dom Nordycki, Farerskie Muzeum Historii Naturalnej oraz Farerską Narodową Galerię Sztuki czy Fort Skansin z 1580 r. Ten ostatni miał zabezpieczać miasto przed piratami, którzy dosyć chętnie najeżdżali wyspy. Lecz najważniejszą swoją misję fort spełnił w czasie drugiej wojny światowej, kiedy to Niemcy dokonywali nalotów na miasto. Skansin został wówczas przejęty przez dowództwo operacji alianckiej na Wyspach Owczych.

Kolejnym symbolem wysp są niesamowite domki z dachami obrośniętymi trawą - występują na każdym kroku! Trawa w miejsce dachówek ma liczne zalety - dachu nie trzeba w ogóle remontować, a mieszkańcy otrzymują izolację termiczną oraz przed wiatrem.

W Tórshavn działa również Farerski Uniwersytet Ludowy, na którym wykłada się język farerski, języki nordyckie, nauki przyrodnicze, matematykę, fizykę, historię oraz teologię. W stolicy urodził się jedyny noblista pochodzenia farerskiego - Niels Finsen - laureat nagrody Nobla (A.D. 1903) w dziedzinie fizjologia i medycyna - za wkład wniesiony w leczenie chorych przy użyciu wiązki światła.

Spekulowano także o możliwości otrzymania Nobla w dziedzinie literatury przez Wiliama Heinesena - chyba największego pisarza narodowości farerskiej, zasłużonego w kształtowaniu świadomości narodowej mieszkańców archipelagu. Heinesen zrezygnował z kandydatury (gdyż pisał po duńsku, co byłoby sprzeczne z patriotycznym duchem Farerów), ale w dużej mierze dzięki niemu Wyspy Owcze mają tak rozległą autonomię i zabiegają dziś o całkowitą niepodległość od Danii.

 Godny polecenia jest też malowniczy port Klaksvik - druga najliczniej zamieszkała miejscowość na Wyspach Owczych (4 681 mieszkańców). Znajduje się tu ciekawe Muzeum Wysp Północnych. Będąc na wyspach, nie można nie odwiedzić wioski Hósvik. Wskaźnik zabytków na jednego mieszkańca jest tu prawdopodobnie najwyższy na świecie.

Mimo że mieszkańcy to grupka kilkuset osób, znajduje się tu najstarszy drewniany budynek w Europie - pochodzący z początku wieku (na uznanie zasługują zwłaszcza drzwi z ciekawymi ornamentami, jednak nieoryginalne, są z końca XIX wieku), gotycka katedra św. Magnusa z 1300 roku (uważana przez wszystkich za najważniejszy zabytek Wysp Owczych) oraz kościół św. Olafa z XII w. wraz z zabytkowym cmentarzem. Według National Geographic Wyspy Owcze są turystycznym numerem jeden w kategorii wysp. I chyba zasłużenie.

Jeżeli chodzi z kolei o gospodarkę archipelagu Wysp Owczych, to trzeba przyznać, że Farerczycy (bądź Farerowie - oba określenia są poprawne) są bardzo zamożnym społeczeństwem - PKB per capita wynosi 23 627 euro. Polacy mogą tylko marzyć o takim wyniku... Skąd bierze się ten dobrobyt? Produkt jest tak wysoki przede wszystkim dzięki turystyce i rybołówstwu. Bjørt Samuelsen, Minister Handlu i Przemysłu Wysp Owczych tłumaczy, że ze względu na przemysł rybny, WO nie są dziś częścią Unii Europejskiej (mimo że Dania, do której wyspy jeszcze ciągle formalnie należą, jest w UE).

Także sektor wodny (np. stocznia produkująca promy MV Norrona czy Smyrill Lines - linie promowe obsługujące rejsy między Wielką Brytanią, Norwegią, Islandią Wyspami Owczymi i Danią) i bankowy są wysoce rozwinięte. Co ważne dla mieszkańców, całkiem niedawno na terytorium wysp odkryto spore pokłady ropy naftowej. Narodowym bankiem Farerczyków jest Landsbank Føroya. Jego funkcje niczym nie różnią się od funkcji naszego NBP, europejskiego EBC, czy amerykańskiego FED-u.

Wyspy Owcze są gospodarką autarkiczną - eksport wynosi 5,30 mln koron duńskich, eksport 4,02 mln, czyli bilans handlowy jest ujemny i wynosi: - 1,28 mln DKK. A nominalny PKB to 11, 878 mld koron! Ten niewielki odsetek importu to przeważnie dobra luksusowe, zwłaszcza samochody. Tak niski eksport świadczy o tym, że wzrost gospodarczy jest napędzany głównie przez rynek wewnętrzny. Bilans płatniczy jest już dodatni i wynosi + 142 mln DKK.

Ale zdaje się, że ostatnio autarkiczne wyspy podążają śladem gospodarki światowej - nominalny wzrost Produktu Krajowego Brutto prognozuje się na 2008 r na 4,7% (wobec 9,3% w 2007 r.). Inflacja rośnie i wynosi już 6%, co oznacza, że realny PKB w tym roku spadnie. Aktualne oprocentowanie obligacji rządowych wynosi nieco mniej niż 5 % w skali roku, co jest również niekorzystne, gdyż oznacza, że odsetki nie zrównoważą tego, co zabierze przeciętnemu Farerowi inflacja. Co więcej, na Wyspach Owczych wzrosło ostatnio bezrobocie - niemniej wynosi ono jedyne 1,5% - poziom niespotykany praktycznie nigdzie na świecie!

Piotr Zieliński
(piotr.zielinski@dlastudenta.pl)



 

Słowa kluczowe: reportaż wyspy Owcze turystyka
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Jak Polacy Niemcom Żydów mordować nie pomagali
Jak Polacy Niemcom Żydów mordować nie pomagali

Odważna i ambitna próba obalenia mitu Polski Niewinnej czy upiorne pomówienie wszystkich Polaków?

Studia w Indiach. Nie tak straszne jak je malują
Studia w Indiach. Nie tak straszne jak je malują

"Nigdy nie widziałem kraju, który zawierałby w sobie tyle kontrastów. Przepych, piękno i nieskazitelność z jednej strony, z drugiej bardzo łatwo przeradza się w straszną biedę i syf.".

Zdjęcie ślubne z Auschwitz
Zdjęcie ślubne z Auschwitz

„Moja kochana, kochana Margo, tulę Cię namiętnie do siebie i życzę Ci na święta wszystkiego najlepszego. Na zawsze Twój R. Co porabia mój mały uparciuch. Pisz mi dużo o nim. Moc ucałowań dla Was obojga!”.

Polecamy
Ostatnio dodane
Jak Polacy Niemcom Żydów mordować nie pomagali
Jak Polacy Niemcom Żydów mordować nie pomagali

Odważna i ambitna próba obalenia mitu Polski Niewinnej czy upiorne pomówienie wszystkich Polaków?

Studia w Indiach. Nie tak straszne jak je malują
Studia w Indiach. Nie tak straszne jak je malują

"Nigdy nie widziałem kraju, który zawierałby w sobie tyle kontrastów. Przepych, piękno i nieskazitelność z jednej strony, z drugiej bardzo łatwo przeradza się w straszną biedę i syf.".